Sensient – The End of All Things

Sensient - The End od All Things

 

Sporo czasu już minęło odkąd napisałem recenzję nowego wydawnictwa. Zbierałem się już dłuższego czasu, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie. Wystarczyło jednak, że mediach społecznościowych zaczęła krążyć informacja o nowym albumie australijskiego producenta znanego na całym świecie jako Sensient by zabrać się do roboty. Szybko namierzyłem i przesłuchałem najnowszy materiał od właściciela Zenon Records.

Przyznam po prawdzie, że miałem pewne obawy, które pojawiły się po jego poprzednim albumie "Projekt Grunberg", który okazał się dla mnie zbyt eksperymentalny. Styl Tima Larnera na przestrzeni lat mocno ewoluował i choć najbliższe memu sercu są jego brzmienia z pierwszych lat twórczości to na każdym kolejnym longplayu znajdowałem kilka pozycji, do których z chęcią wracałem. Tak było choćby w 2013 r. kiedy ukazał się "Way Of The Sloth" i taki szlagier jak choćby "Galaxians". Pamiętam również, że doskonale bawiłem się na secie Sensienta podczas S.U.N. Festival w 2014 r., gdzie na znakomitym sound systemie wręcz wyrwało mnie z butów z wrażenia. Wówczas to zagrał jak dla mnie znacznie lepiej niż dwa lata wcześniej w Krakowie na imprezie z cyklu Egodrop. Choćby dlatego kredyt zaufania dla Sensienta wciąż mam bardzo duży. I po przesłuchaniu "The End of All Things" z pewnością nie będzie to koniec fascynacji jego muzyką.

Album rozkręca się z minuty na minutę. Początek jest dość minimalistyczny, słychać wpływy berlińskiego środowiska, w którym od pewnego czasu Tim się obraca. Niemniej "Deep and Meaningless" stanowi udane preludium. "Bubble Girl" już nie w moim guście, lecz za sprawą trzeciego numeru jest juz tylko lepiej.  "Quik Werk" rozkręca się powoli lecz wraz z upływem czasu smakuje coraz lepiej, niczym stare klimaty zenonesque. Powoli nastają sprawdzone schematy w stylu takich numerów jak "Sona Arone", Lovely Bones" czy wspominane "Galaxians". Jest minimalistycznie, ale przy tym z dawką głębi, mroku i szczyptą melodyjności, gdzieniegdzie delikatnymi akcentami wokalnymi a nawet organicznymi. Łącznie do przesłuchania przeszło osiemdziesiąt minut nowego materiału a ostatnią produkcją "Dublich" Tim udowadnia, że nieobce mu są również chilloutowe brzmienia. 

Niemal każdy utwór to muzyczna opowieść, gdzie nie ma przypadku, wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Dobrze słuchać Sensienta w takiej formie!

 

Odsłuch: https://zenonrecords.bandcamp.com/album/the-end-of-all-things

Artysta: Sensient
Tytuł: The End of All Things
Styl: ProgressivePsy / Minimal / Psychedelic / Techno
Data wydania: 20-04-2016
Czas: 83:11 min


 

Tracklista:

1. Sensient – Deep and Meaningless 08:38
2. Sensient – Bubble Girl 09:11
3. Sensient – Quirk Werk 10:36
4. Sensient – Zuruck 11:12
5. Sensient – The End of All Things 12:34
6. Sensient – Gorlitzer (Feat. Matthew Larner) 09:43
7. Sensient – Clouds Break 13:13
8. Sensient – Dublich 07:59

—————————–

Abyss

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress