Norman Feller – Frameless Structure

Norman Feller Frameless Structure

 

Po dłuższej nieobecności poczułem się zobowiązany wzbogacić powyższy dział o wydawnictwo wprawdzie nienajmłodsze, lecz znakomicie wpisujące się stylistycznie w wakacyjne klimaty. Mowa o albumie sprzed siedmiu lat, wywodzącym się z ze znanej wszem i wobec wytwórni Elektrolux, autorstwa Normana Fellera, którego nazwisko powinno być doskonale znane fanom równie doskonale skrojonego deep house'u. Tym razem jednak jegomość zaskarbił sobie moją dozgonną wdzięczność albumem, który z deep house niewiele ma wspólnego. Autor tym razem zagalopował się w kierunku bardziej downtempowych brzmień. Osobiście życzyłbym sobie więcej tego typu przedsięwzięć. Frameless Structure to siedemdziesiąt minut muzycznej przygody okraszonej ciepłym, letnim i nader pozytywnym wibrującym brzmieniem, wprowadzającym w błogi nastrój. Do pełni szczęścia brakuje jedynie hamaku i szumu fal a w tle zachodzącego słońca.
Wracając do Elektrolux – daleki jestem od stwierdzenia, że znam ów label na wylot. Nie zmienia to faktu, że opisywane wydawnictwo wywarło na mnie bodaj największe wrażenie. Osobom, które chętnie poprzestałyby na drugim ew. trzecim odsłuchu nie wróżę powodzenia, gdyż szybkie rozstanie z tym materiałem jest wysoce niestosowne. Wszak nie są to pierwsze z brzegu banalne klimaty w balearycznej osnowie. Wstęp w postaci "Horizontal Departure" jest na tyle przekonywujący, że nie sposób rozstać się w nim po krótkim czasie. Jako osoba, która stroni od wokali tym razem nie wyobrażam sobie by miało ich zabraknąć. Wszystkie utwory następujące po pierwszym nagraniu w równym stopniu relaksują i trafiają w sedno. "Skydroppin'" przypomina o deep house'owym rodowodzie artysty. Podobnie rzecz ma się z "Energetic Dub" z niebanalnym męskimi wokalnymi elementami.
"Rising Star" – wyjątkowy, niepowtarzalny element tejże układanki, który niewątpliwe nie pozwala, by przejść obok obojętnie. Idealnie dopasowana sekcja rytmiczna z marzycielską wizją pochłaniającą każdego bez wyjątku.
"Northern Lights" tytuł to nie byle pierwszy lepszy slogan a diametralne ochłodzenie klimatu serwowanego za sprawą wcześniejszych utworów. "Tiefenrausch" nie pozbawione deep house'owych inklinacji stanowi klasę samą w sobie a ponadto łączy arktyczny powiew z przewodnim letnim klimatem płyty, Swoistą kontynuację stanowi "Melting From The Inside", którego słuchać można w nieskończoność, za każdym razem mając przed sobą wizję innego, zbliżonego do ideału świata.
Szukając przyrodnich sióstr i braci opisywanego wydawnictwa przychodzą mi na myśl takie rarytasy jak: "Into Deep" od Lieba oraz Digital Witchcraft – Proton Radio Mix. Niby odmienne muzycznie areały, ale potęgują stosunkowo podobny w swym oddziaływaniu na słuchacza efekt.
Dalszych porównań szukać nie będę, gdyż żadna rekomendacja choćby w połowicznym stopniu nie da tyle satysfakcji, co zanurzenie się w zaczarowane brzmienia wykreowane przez Normana Fellera.

 

Label: Elektrolux
Nr katalogowy#: e1111110cd
Format: CD, Album
Kraj: Niemcy
Data wydania: 2003
Styl: Downtempo

Tracklista:

1 Horizontal Departure 6:44
2 Frameless Structure 6:29
3 Panoramahits 4:34
4 Arcade Of Passion 5:39
5 Skydroppin' 6:23
6 Cosmolux 6:22
7 Energetic Dub 4:43
8 Orbital Slide 4:29
9 Rising Star 5:13
10 Northern Lights 9:07
11 Tiefenrausch 4:53
12 Melting From The Inside 6:17

———————–

Abyss

 

Skomentuj na forum

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress